Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kupujemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kupujemy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 kwietnia 2013

Kupujemy!

Witajcie!

Dzisiaj chciałbym napisać mini-poradnik odnośnie kupowania gitary.

Jak wiemy sprzęt najlepiej obejrzeć osobiście. Jednak w obecnych czasach coraz częściej kupujemy rozmaite przedmioty za pośrednictwem internetu. W związku z tym właśnie na takim sposobie robienia zakupów chciałbym się skupić w tym 'poradniku'.

Parę słów jednak muszę napisać o zakupach stacjonarnych. Warto aby do sklepu wybrał się z nami ktoś, kto na gitarach się zna i wspomoże nas swoją wiedzą. Poza tym oczywiście warto sprawdzić kilka sklepów i nie podchodzić do zakupów zbyt emocjonalnie. No i oczywiście nie powinniśmy wierzyć we wszystkie zapewnienia sprzedawcy, gdyż jego interesem jest sprzedać praktycznie cokolwiek - z reguły będą starali się    'wcisnąć' nam dowolne wiosło, które akurat zalega i kosztuje odpowiednią kwotę.
Oczywiście nie mówię, że tak jest zawsze - jednak sporo sklepów odwiedziłem, sporo gitar ogrywałem i gdy sprzedawca widzi, że się nie znamy to w 90% przypadków będzie nam wciskał 'świetne' wiosło w promocyjnej cenie 3x wyższej niż nasz założony budżet.

Ale do meritum. Przy zakupach w sieci warto pamiętać o paru zasadach:
1. Nigdy się nie 'napalajmy' na daną gitarę, zwłaszcza jak nie mamy obycia z wiosłami. Nie warto pakować kasy w 'super okazję' pod wpływem emocji, bo może się okazać, ze parę dni później pojawi się sporo lepsza oferta i będziemy pluć sobie w brodę.
2. Zawsze sprawdzajmy ocenę sprzedawcy (wszelkie feedbacki i ratingi, chociażby na allegro - system gwiazdek). Pytajmy o gitarę, dopytujmy o jak najwięcej szczegółów - pasjonat nam odpowie. Raczej unikajmy zakupów od osób, które nie wiedzą zbyt wiele na temat sprzedawanego przedmiotu.
3. Warto zapytać o:
-akcję strun (nie powinna być wyższa niż 3mm nad 12 progiem)
-sprawność elektryczną i mechaniczną wiosła (tj. czy pręt w gryfie jest sprawny, czy wszystkie mechanizmy ruchome chodzą bez oporu, czy elektryka nie przerywa, nie szumi itd.)
-sposób wysyłki (preferowany kurier z ubezpieczeniem)
-próbki dźwiękowe i dodatkowe zdjęcia gitary
Oraz o wszystko to, co nam przyjdzie do głowy (np. czy gitara nie spadła z paska/stojaka, czy grała na scenie itd.)
4. Korzystajmy z porad osób, które na gitarach się znają! W sieci jest masa stron, które skupiają pasjonatów - gitarzystów. Warto zapytać o opinię kogoś, kto gra dłużej od nas. Ja ze swojej strony oczywiście zawsze służę pomocą.
5. Starajmy się sprawdzać opinie o danym modelu gitary w internecie. Starajmy się unikać niszowych gitar, zwłaszcza na początku naszej przygody z graniem. Znacznie lepiej celować w wiosło popularnej marki (Epiphone, Cort, Samick tudzież inne, znane 'brandy' gitarowe).
6. Przy odbiorze paczki zawsze sprawdzajmy ją przy kurierze - tylko protokół szkody w przypadku uszkodzenia (odpukać!) wiosła daje nam podstawy do odszkodowania od przewoźnika.
7. Raz jeszcze - starajmy się dowiedzieć jak najwięcej od sprzedawcy, nie kupujmy 'na już'. Lepiej poczekać dwa tygodnie i mieć porządne wiosło, niż kupić 'byle co' na już. 
8. Na koniec warto się dowiedzieć czy gitara ma wymienione struny i czy była regulowana. Jak nie - mamy podstawę do targowania ceny. No i nie ma się czym martwić, bo postaram się tutaj opisać procedurę regulacji najpopularniejszych typów gitar - warto się tego nauczyć na przyszłość. Oczywiście wyregulowana gitara 'z pudełka' to plus, jednak nie warto przepłacać za 'wyregulowane wiosło' - lepiej to zrobić samemu (przynajmniej według mnie). 

W razie pytań zapraszam do komentowania, każdemu zainteresowanemu chętnie pomogę przy wyborze konkretnego wiosła.
Pozdrawiam!
Bob.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Nowa odnowa - final part

Witajcie!

Niestety będę zmuszony zakończyć projekt 'renowacji' gitary, którą omawiałem w ostatnich dwóch postach.
Powód jest prosty (chociaż nie znam jego przyczyny) - korpus się rozkleił na łączeniu obu części (co mnie samego zaskoczyło, gdyż nie wyglądał na klejony..)
Zapewne pod wpływem oleju (tudzież jego wodnistej konsystencji) klej uległ dezintegracji.

Zdjęcia niestety nie posiadam, bo będąc 'nieco' wzburzonym korpus został, delikatnie mówiąc, eksmitowany z balkonu, gdzie dotychczas sobie egzystował współpracując z olejem (inna kwestia to efekt tej współpracy, gdyż olej wchłaniał się nierównomiernie).

Tak czy siak - obecnie sprzedaję zebrane części do budowy tej gitary, jak wszystko sprzedam i będę miał fundusze to zapewniam, że zaczniemy się bawić z innym (chociaż może niekoniecznie aż tak rozbudowanym) projektem odnowy - renowacji.

A tymczasem na pocieszenie: 

Pozdrawiam!
Bob.