Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mostek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mostek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Primaaprilisowo!

Witajcie..

Ze smutkiem piszę, że niestety dzisiaj blog kończu swoją działalność z przyczyn losowo - pogodowych. Nie mam czasu aby odnawiać kolejne gitary, w związku z czym możecie spokojnie usunąć mojego bloga z listy subskrybcji..

Prima Aprilis :)

Blog nadal będzie kontynuowany, spokojnie, nie bójcie żaby :)

Niedawno znalazłem idealne wiosełko do odbudowy na naszym blogu - będzie wymagało sporo pracy oraz pewnych kosztów, jednak mam nadzieję, że zarówno sam opis odbudowy jak i efekt końcowy będzie zadowalający.

Zdjęcie:

Gitara będzie wymagała:
-wymiany mostu (obecnie brak wózków - znalazłem w dobrej cenie całkiem fajne: 
koreańska robota, myslę, że dadzą radę :)
-zrobienia całej elektroniki, tutaj zdecydowałem się na przetworniki DragonFire:
Będzie to swojego rodzaju test, gdyż u nas w kraju nie spotkałem się z gitarą z tymi przetwornikami - a że dopadłem je na Ebay'u za 1/3 ceny nówki sztuki, to nie ma co wybrzydzać :)
Poza tym oczywiście cała nowa elektronika, tj potencjometry oraz mały bonus - niespodzianka :)
Zainwestowałem także w gniazdo jack neutrika (według mnie najlepsze gniazda na rynku).

Poza tym w planie mam zdrapanie lakieru z wiosła i zrobienie go w kolorze 'natural' - olejowanie połączone z woskowaniem.
W efekcie - mam nadzieję - uda mi się stworzyć gitarę jedyną w swoim rodzaju, wyjątkową i przyciągającą uwagę. 
A jaki będzie efekt realny? Zobaczymy w przyszłości..

W każdym razie - życzcie mi powodzenia! :)
Pozdrawiam!
Bob.

piątek, 29 marca 2013

Floyd Rose w gitarze Cort x6

Witajcie!

Znajomy namówił mnie do tego, abym napisał parę słów o (dość popularnych ostatnio) mostach Floyd Rose okiem osoby, która często ma z tego typu konstrukcjami do czynienia.
Słowem wstępu - tak, zajmuję się regulowaniem i ustawianiem gitar :)

Do rzeczy jednak - mostki typu FR to najbardziej skomplikowany element mechaniczny w gitarach elektrycznych (moim skromnym zdaniem oczywiście).
Wygląda on tak:

Sam wygląd może przyprawić o dreszcze, a co dopiero obsługa mostka tego typu :)

Początkowo sam chciałem tutaj napisać o tym jak regulować Floyda, jednak stron o tej tematyce jest sporo, ja osobiście polecam:

Autor opisuje tam wymianę strun oraz regulację w najprostszy według mnie możliwy sposób.

Ja chciałbym zaś poruszyć tutaj kwestię tego mostków typu FR w gitarach budżetowych, stosunkowo tanich.
Wiele osób narzeka bowiem na Floyda w tego typu wiosłach - ja się pytam: czemu?

Obecnie posiadam Corta x6, jak wiemy (lub też nie) ma on mostek typu Floyd Rose. 
Naprawdę sporo osób narzeka na tą konstrukcję w tym konkretnie modelu gitary - zupełnien nie wiem dlaczego.
OK - jest to mostek tani, jednak spełnia swoje zadanie.
Wiadomo, nie jest to konstrukcja oryginalna ani nawet licencjonowana (oryginalny FR to koszt rzędu 1200 zł za sam most), jednak według mnie spokojnie daje radę.
Jedyną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę to sprężyny - ja wymieniłem stare na nowe Schallery (zestaw to koszt ok. 20 złotych) - teraz mostek bez problemu wraca w pozycję startową.

Ludzie często bowiem narzekają na to, że tanie konstrukcje nie powracają do stroju - remedium jest proste, wystarczy wymienić sprężyny!

Miałem kilka gitar z mostkami typu Floyd, zarówno na licencji, oryginalnym Floydem jak i 'podróbkami' - jak ta w x6'ce. Jeśli zestawimy dwie gitary z mostkami różnej jakości (obok siebie) to różnicę oczywiście da się wyczuć, jednak porównywanie 'na odległość' nie ma sensu, gdyż nawet tanie mostki typu FR spełniają dobrze swoje zadanie o ile są prawidłowo ustawione.

Dlatego apeluję - nie mówcie, że ten lub tamten mostek w takiej lub innej gitarze jest słaby - każdy most jest w porządku, wystarczy go odpowiednio obsługiwać.
Pomijam tutaj oczywiście wiosła typu 'super gitara + 25 gratisów za 199 zł', gdyż ciężko to nawet nazwać gitarą. Jednak przy każdym, w miarę markowym wiośle most FR - o ile będzie odpowiednio regulowany i serwisowany - nie powinien nam sprawiać problemów.

Kończąc tego natchnionego posta chciałbym Wam życzyć pogodnych, radosnych i wesołych świąt!
Pozdrawiam.
Bob.

niedziela, 3 marca 2013

Podstawy - budowa gitary

Witajcie ponownie!

Dzisiejszego posta chciałbym poświęcić budowie gitary elektrycznej oraz narzędziom, które okażą się przydatne w przyszłości.
Przy okazji chciałbym poruszyć parę kwestii związanych z poszczególnymi elementami, dlatego zapraszam wszystkich do rzucenia okiem na dalszą część dzisiejszego wpisu.

Bez przedłużania i do rzeczy: gitara jaka jest, każdy widzi:


Składa się z dwóch 'głównych' części - korpusu:


oraz gryfu:


Zarówno korpus jak i gryf są drewniane (pomijam tutaj tanie, chińskie wyroby robione ze sklejki, rzekomo lutniczej).
Drewno jak zapewne wszyscy wiedza ma różną strukturę, zależnie od gatunku - co przekłada się także na to jak wybrzmiewa w momencie, gdy wykorzystamy je do budowy gitary.
Zatem brzmienie gitary zależy w znacznej mierze od jakości i rodzaju drewna, które zostało wykorzystane - przykładowo klon ma jasne brzmienie (czyli sporo dźwięków wysokich, tzw. 'górki'), z drugiej strony zaś mahoń ma brzmienie niskie, głębokie (tzw. sporo 'dołu').

Gryf dodatkowo można podzielić na podstrunnicę (widoczną na zdjęciu powyżej) oraz główkę:


Kształty główek są różne, nie chcę zasypywać was zdjęciami, bo to nie ma sensu. Właściwie każdy lutnik oraz producent gitar ma swój kształt. 
Główka pełni ważną funkcję, gdyż to w niej osadzone jest siodełko strun (widoczne na zdjęciu po lewej, w tym przypadku blokowane siodełko) oraz klucze:


służące do strojenia gitary. 

Zarówno siodełko jak i klucze powinny być jak najlepszej jakości, gdyż przekłada się to na:
-brzmienie w przypadku siodełka (często stosowane są siodełka grafitowe, które odczuwalnie potrafią wydłużyć wybrzmiewanie strun w porównaniu do siodełek plastikowych)
-tzw. 'trzymanie' stroju w przypadku kluczy, zasadniczo im lepsze klucze tym ich stabilność powinna być wyższa.
Oczywiście warto mieć na uwadze, że naprawdę dobre, markowe części kosztują sporo kasy, a do amatorskiego grania nie są one niezbędne. 

Przejdźmy do korpusu, w którym osadzone są przetworniki:


(u mnie akurat w układzie humbucker + 2x single - coil),

mostek:


tutaj ruchomy, istnieją także mostki stałe, np Tune-o-Matic:


oraz układ elektroniki:


w tym przypadku akurat prosty system oparty o 5-pozycyjny przełącznik oraz potencjometry tonu i głośności.

Mostek służy do zaczepienia w nim strun oraz regulowania ich wysokości. Istnieje przynajmniej kilka popularnych typów mostów, zarówno stałe jak i ruchome (jedno- lub dwustronnie - służące do opuszczania lub podnoszenia dźwięku). 
Ogólnie wybór mostka zależy tylko od nas, przy czym w mojej opinii wybór taniego ruchomego mostu jest trochę bezsensowny, gdyż z reguły z takimi konstrukcjami jest sporo problemów (są one dość skomplikowane, a niska cena przekłada się na naprawdę słabą jakość materiałów, z jakich są zrobione).

Co do przetworników - tutaj również można wyróżnić kilka układów - u mnie akurat HSS (humbucker + 2x single - coil). Popularne w tanich wiosłach są 3 single (klasyczny układ Fenderowski), często spotyka się również układy oparte na 2 humbuckerach (znany z Gibsonów).
Zasadniczo rodzaje różnią się brzmieniem, w skrócie:
-single mają brzmienie jaśniejsze, bardziej klarowne.
-humbuckery mają brzmienie bardziej mięsiste.
Wybór przetworników - zarówno ich rodzaju jak też samego sprzętu zależy od konkretnej osoby grającej. Ciężko tutaj omawiać wszystkie możliwe kombinacje, producentów oraz układy, gdyż miał to być jedynie krótki post nt. budowy gitary elektrycznej. W razie konkretnych pytań oczywiście zapraszam do komentowania - w miarę posiadanej wiedzy postaram się pomóc.

Przy korpusie znajdziemy także zaczepy na pasek:



oraz gniazdo jack:


Te elementy chyba nie wymagają wyjaśnienia - gniazdo służy do podpięcia kabla, zaczepy do - o dziwo! - zaczepienia paska :)


Jeśli omawiam gitarę, to wspomnę także o takim 'minimum' narzędzi, które warto posiadać mając własne wiosło i chcąc czasem coś przy nim zrobić.
Mianowicie, przydadzą nam się:

-śrubokręt (najlepiej z wymiennymi końcówkami - ułatwia to pracę, gdyż wszystko mamy pod ręką)
-kombinerki (koniecznie z obcinakiem)
-klucze imbusowe (zwłaszcza małe rozmiary, ogólnie warto mieć od 1.5 do 5-6)

To jest według mnie minimum niezbędne do podstawowej obsługi naszego wiosła, wymiany strun, regulacji mostu oraz gryfu (o czym będę pisał w kolejnych postach).

Zasadniczo tylko tymi kilkoma narzędziami można zrobić prawie wszystko przy naszej gitarce. Ogólnie jeśli ktoś jest zainteresowany dłubaniem przy swoim sprzęcie muzycznym to warto się wyposażyć w ww. zestaw, którego koszt wcale nie będzie wysoki. 

Kończąc już ten nieco długi i nudnawy dla większości post chciałbym zaprosić Was do subskrypcji tego bloga. W najbliższym czasie wrzucę porady odnośnie wyboru naszej pierwszej gitary, pojawi się również mini-reportaż z renowacji i małego remontu mojego nowego nabytku.
A tymczasem pozdrawiam i życzę Wam miłej niedzieli!
Bob.